Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

Stare Bielany

varshava

Na blogu już wcześniej (tu) pojawiło się kilka słów o bielańskiej ulicy Płatniczej.  Dziś będzie trochę szerzej.

Zanim przed osiemdziesięciu laty zaczęto się tu budować były to piaszczyste tereny porośnięte lasami sosnowymi. Same nieużytki, pozostałości po poligonach i umocnieniach różnych wojsk. (wspominano nawet o jakichś "szwedzich okopach")... Część, którą wybudowano tu jako pierwszą, tworzy Stare Bielany.

Zacznijmy od Placu Konfederacji, centralnego placu osiedla "Zdobycz Robotnicza". Z jednej strony mamy tu domy wybudowane w latach 20. XX wieku, z przeciwnej - kościół św. Zygmunta, którego budowę zakończono w 1981 roku.

Warto przejsć się dalej, ulicami Schroegera, Lipińską czy Kleczewską. Można dostrzec, że zabudowa powojenna pasuje tu do tej przedwojennej.

 

No i w końcu - budząca się wiosna, którą tu można spotkać.

 

Pałacyk Szustra

varshava

Na Mokotowie, przy ulicy Morskie Oko 2 (dawniej Puławska 55/57) stoi pałac, zwany pałacykiem Szustra lub Lubomirskich, w którym obecnie znajduje się siedziba Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego im. Stanisława Moniuszki. 

W latach 1772 - 1774 na życzenie Izabeli z Czartoryskich Lubomirskiej wzniesiony zostal przez Efraima Szregera. Założenie ogrodowe wokół pałacyku zaprojektował Szymon Bogumił Zug, który rozpoczął swoją pracę w 1776 roku. Powstały wówczas: glorietta flamandzka, wieża z gołębnikiem, zabudowania gospodarcze oraz pawilony parkowe. W 1845, po zakupieniu posiadłości przez Franciszka Szustra, zmian architektonicznych w stylu neogotyckim dokonał Henryk Marconi. Należący do rodziny Szustrów pałac spalił się doszczętnie w 1944 r. Odbudowany w latach 1962-65 pod kierunkiem Jerzego Brabandera otrzymał wygląd z końca XIXw.

 

Ulica Płatnicza

varshava

Ulica Płatnicza, dawniej Chełmżyńska (do 1951 roku), jest częścią osiedla "Zdobycz Robotnicza". Zanim Bielany włączono do Warszawy, w 1930 roku, granica miasta przebiegała wzdłuż linii Podleśna - Podczaszyńskiego. Tereny, na których dziś znajduje się między innymi ulica Płatnicza, znajdowały się poza miastem, dlatego budownictwo mieszkaniowe było tam stosunkowo tanie. Skorzystała z tej okazji spółdzielnia budowlano - mieszkaniowa "Zdobycz Robotnicza" powiązana z PPS-em. Budowa rozpoczęła się w 1926 roku. Spółdzielnia zabudowała tylko ulice Przybyszewskiego, Płatniczą, Kleczewską, Lipińską, Schroegera oraz plac Konfederacji, po czym zbankrutowała. Do upadku spółdzielni wybudowano 27 domów.

Ulica Chełmżyńska (dziś Płatnicza) przed wojną:

Źródło: J. Kasprzycki, Korzenie miasta, Veda, Warszawa 2004, s.129

Co ciekawe, ulica Chełmżynska była pierwszą, która wprowadziła oświetlenie elektryczne i pierwsza z niego zrezygnowała na rzecz wypróbowanego, niezawodnego gazowego. Do dziś Płatnicza jest jedną z niewielu ulic w Warszawie gdzie jeszcze stoją latarnie gazowe.

Pierwotna nazwa ulicy wzięła się prawdopodobnie stąd, że wsród pierwszych, którzy się tu budowali byli mieszkańcy z miejscowości Chełmża. Warto jeszcze zauważyć, że na ulicy Płatniczej, wbrew ogólnej regule numeracja domów nie zaczyna się od Wisły.

Nowy BUW

varshava

Pojawiła się wcześniej krótka notatka o Starym BUW-ie (tu) czas teraz wspomnieć o nowym.

Biblioteka została otwarta dla czytelników 15 grudnia 1999 roku. Jak większość warszawskich nowych budynków - wzbudza on liczne kontrowersje. Jedni nie mogą wyjść z zachwytu, drudzy nie mogą przerwać nieustannej krytyki. Faktem jest, ze biblioteka cieszy się ogromnym zainteresowaniem i odnotowuje około 3500 wizyt dziennie.

Na fasadzie, która widoczna jest na zdjęciu znajdują sie tablice z notacją muzyczną, matematyczną, tekstem sanskryckim, hebrajskim, arabskim, greckim, staroruskim i staropolskim.

Notacja muzyczna przedstawia fragment etiudy b-moll op. 4 nr 3 Karola Szymanowskiego. Z kolei na zakończenie dnia, poza informacją o rychłym zamknięciu mozna usłyszeć kilka pierwszych taktów 4. symfonii tego kompozytora.

Z kolei napis na tablicy arabskiej głosi:

"Książka jest nauczycielem, który cię nie zawiedzie, gdy go potrzebujesz, który nie odwróci się od ciebie, gdy przestaniesz mu płacić. Gdy inni się od ciebie odsuną, ona zostanie z tobą; jeśli powieją nieprzyjazne wiatry, nie odwróci się od ciebie. Jeżeli się z nią zwiążesz w jakikolwiek sposób, obejdziesz się bez innych rzeczy, a samotność nie skusi cię do zadawania się ze złym towarzystwem.
Kiedy zajmujesz się książką, długo czerpiesz z niej przyjemność, twój umysł staje się przenikliwy, a język prosty, twoje palce zwinne, twoje słowa celne, dusza pełna radości, serce pełne myśli; dzięki niej zyskujesz szacunek ludzi zwykłych i przyjaźń królów.
To dzięki niej w ciągu miesiąca dowiesz się więcej niż ze słów ludzi przez wiele lat, a to i tak przy wielkim wysiłku i poświęceniu, wystawaniu pod drzwiami zawodowych nauczycieli, przesiadywaniu z ludźmi gorszymi niż ty pod względem moralności i pochodzenia, zadawaniu się z ludźmi wstrętnymi i głupimi. "

Przy wejściu do samej biblioteki, kolumnadzie stoi czterech wielkich filozofów: Kazimierz Twardowski, Stanisław Leśniewski, Alfred Tarski i Ignacy Łukasiewicz.

Tak wyglądało to w dzień wręczania nagrody literackiej Nike.

Czytelnicy zmęczeni nauką mogą udać się do ogrodu.

A tak prezentuje się dach czytelni z perspektywy ogrodu:

Nike - Pomnik Bohaterów Warszawy

varshava

Pomnik Nike, greckiej bogini zwycięstwa, jest pomnikiem bohaterów Warszawy z lat 1939 - 1945. Decyzję o budowie takiego monumentu w Warszawie podjeto w 1956 roku i po licznych konkursach wybrano projekt Mariana Koniecznego, ucznia Xawerego Dunikowskiego. Pomnik odsłonięto 20 lipca 1964 roku. Nike trzyma nad głową miecz - symbol walki, która zakończyła się ostatecznym zwycięstwem mieszkańców stolicy.

Pierwszą lokalizacją pomnika był plac Teatralny. Stał w miejscu, w którym przed wojną znajdował sie pałac Jabłonowskich, naprzeciwko Teatru Wielkiego. Oto zdjęcie z 1973 roku.

 

Jednak w roku 1990 zdecydowano się na odbudowę pałacu, dlatego Nike musiała zmienić miejsce. Od grudnia 1997 roku stoi na skarpie przy trasie W-Z, na cokole o wysokości 14 metrów.

a w tle wieża Zamku Królewskiego:

 

Rotunda

varshava

Rotunda jest siedzibą banku PKO BP. Przed wojną w tym miejscu mieściła się kamienica Pinkusa Lothego, przedsiębiorcy. W dwudziestoleciu międzywojennym na jej szczycie mieściła się reklama: "Pijcie piwo żywieckie". Kamienica została całkowicie zniszczona w 1944 roku.

źródło:http://www.warszawa1939.pl/index.php?r1=marszalkowska_100&r3=0

Podobno nie ma Warszawiaka, który by nie umówił się chociaż raz pod Rotundą. Ten charakterystyczny budynek został oddany do użytku w 1966 roku. Jest to część tak zwanej "ściany wschodniej", czyli zabudowy wschodniej cześci ulicy Marszłkowskiej, pomiędzy Alejami Jerozolimskimi a ulicą Świętokrzyską.

Jednak o Rotundzie piszę dziś - bo wałśnie 15 lutego 2009 mija dokładnie 30 lat od wybuchu gazu w tym budynku. To tragiczne wydarzenie miało miejsce 15 lutego 1979 roku - zginęło wówczas 49 osób, a 77 zostało rannych. Od strony ulicy Widok znajduje się tablica pamiątkowa. Sam budynek został zniszczony w 70% i w błyskawicznym tempie odbudowany: oddany już w październiku 1979 roku.

Obecnie pojawia się wiele pomysłów związanych z tym miejscem - na przykład wyburzenie Rotundy i postawienie na tym miejscu zupełnie nowej zabudowy. Jak na razie urząd miasta nie zgodził się jeszcze na takie zmiany. I chyba dobrze, bo Rotunda staje się powoli jednym z symboli Warszawy.

Rotunda dziś

źródło

"Łączymy style, mieszamy gatunki, jak na imprezie trunki"

varshava

Czasami można odnieść wrażenie, że w Warszawie niektórzy kierują się tą dewizą z piosenki Sidneya Polaka. Tym razem - plac Krasińskich.

Na placu Krasińskich znajduje się bowiem piekny Pałac Krasińskich w klasycyzującym stylu późnego baroku. Zbudowany w latach 1677 - 1695. W 1764 roku zakupiony przez rząd Rzeczypospolitej (stąd jego druga nazwa Pałac Rzeczypospolitej), przeznaczony został na siedzibę władz państwowych. W większej części zburzony w roku 1944 podczas powstania. Po wojnie odbudowany, mieści to, co zostało (niecałe 5%) z liczącej 40 tysięcy rękopisów Biblioteki Załuskich i Rapperswilskiej, a także inne zebrane później stare druki i zbiory graficzne. Tak wyglądał na obrazie Canaletta

Obecnie Pałac jest siedzibą zbiorów specjalnych Biblioteki Narodowej.

Po przeciwnej stronie placu mieści się Gmach Sądu Najwyższego. Jest to budynek wzbudzający wiele kontrowersji.  Oddany do użytku w 1999 roku nie wpisuje się w styl dawnego placu Krasińskich, budynki znajdujące się w takiej bliskości nie tworzą dobrej kompozycji.

Do tego mieszkańcy budynków przy ulicy Świętojerskiej skarżą się na to, że sąsiedzi widzą co się dzieje w ich mieszkaniach, poniważ odbijają się w lustrzanej ścianie Sądu.

Warto wspomnieć o pomniku Powstańców Warszawy. Podczas wojny to własnie przy Placu Krasińskich znajdował się główny właz do kanałów umożliwiający komunikację Strego Miasta ze Śródmieściem. 1 IX 1944 roku tędy przeprowadzano całość sił zbrojnych do Śródmieścia. 

Wieczorny spacer

varshava

Warto wieczorem przejść się uliczkami Żoliborza, które mają swój niepowtarzalny klimat. Na cichym i spokojnym osiedlu WSM można minąć kino Tęcza. Kino mieściło się w dawnym budynku  kotłowni Zakładu Sieci Cieplnej w Warszawie, na ulicy Suzina 6.(Bardzo blisko stąd rozpoczęło się Powstanie Warszawskie - 1.sierpnia na ulicy Krasińskiego doszło do wymiany ognia między powstańcami a niemieckim patrolem o godzinie 13.30, trzy i pół godziny przed godziną "W". Zaalarmowani strzelaniną hitlerowcy przeprowadzili obławę, w wyniku której na ul. Suzina zaskoczone zostały koncentrujące się tam plutony Organizacji Wojskowej PPS).

Niestety neon już nie świeci i kino też już nie działa...

Ulica Pawła Suzina

 

Nieopodal, przy ulicy Hozjusza 2, znajduje się kościół św. Stanisława Kostki, ten w którym swoje słynne msze za ojczyznę odprawiał ksiądz Jerzy Popiełuszko (pochowany przy kościele). Do niedawna nie działał zegar na wieży - teraz już poprawnie wskazuje i nawet wybija godziny.

Stary BUW

varshava

Tak zwany Stary BUW, to budynek, w którym do niedawna mieściła się biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego. Jednak zbiory biblioteki z trudem mieściły się w tym miejscu, dlatego przeniesiono je do nowego gmachu przy ulicy Dobrej. Dawny BUW po gruntownym remoncie otwarto w czerwcu 2005 roku, wykładem profesora Geremka "Europa: między geopolityką i aksjologią". Dziś mieści się tu 19 sal wykładowych, jest też nowoczesna aula na 374 osoby ze stanowiskami dla tłumaczy oraz sprzętem umożliwiającym transmitowanie wykładów. Dzięki przebudowie powierzchnia użytkowa zwiększyła się z 1200 m kw. do 4360 m kw.

Neorenesansowy gmach Biblioteki powstał pod koniec XIX wieku wg projektu Stefana Szyllera i Antoniego Jabłońskiego - Jasieńczyka.

Dziś, po remoncie:

 

Świątecznie - Krakowskie Przedmieście i Plac Zamkowy

varshava

Część Traktu Krolewskiego stanowi ulica Krakowskie Przedmieście. Długotrwały remont tej ulicy właśnie się kończy. Pierwszą część oddano już wiosną tego roku, a teraz, zimą - drugą, tę dochodzącą do Placu Zamkowego.

6 grudnia zapalono blisko 600 tysięcy światełek na drzewach i latarniach na Krakowskim Przedmieściu i na choince znajdującej się na Placu Zamkowym. Co prawda śniegu nie ma, ale dzięki lampkom już czuje się świateczną atmosferę!

Krakowskie Przedmieście:

Plac Zamkowy: (choinka jest sztuczna:)

Karowa

varshava

Dziś spacerek ulicą Karową. Zaczyna się przy Krakowskim Przedmieściu (obok hotelu Bristol) a kończy przy Wisłostradzie. Nie jest to jednak ulica całkiem prosta, znajduje się bowiem na niej wiadukt - ślimak. Dawniej odbywały się na nim zawody kolarskie i samochodowe.

Kiedyś wyglądało to tak:

Sama nazwa ulicy pochodzi z XVIII wieku. Istniał tu wtedy zakład oczyszczania miasta. Wyjeżdżały stąd codziennie wozy do zbierania i wywożenia śmieci, a wozy te nazywane były karami.

Karowa nie jest ruchliwą ulicą. Więcej można spotkać na niej studentów z pobliskiego UW niż samochodów. Jest tu także  budynek o ciekawej architekturze. Co prawda odbiega od pozostałych, ale warto go pokazać.

Pod Pikadorem

varshava

Dziś, 29 listopada, mija 90 lat od dnia otwarcia kawiarni poetyckiej "Pod Pikadorem". Pierwszą lokalizacją tej kawiarni była kamienica na Nowym Świecie 57 (dziś mamy tam sklep z butami). Ale wisi także tablica pamiątkowa:

Oto jak dziś wygląda kamienica:

 

Organizatorem kawiarni był Tadeusz Raabe, natomiast pierwszymi założycielami byli Antoni Słonimski, Julian Tuwim i Leszek Sarafinowicz (znany jako Jan Lechoń). Całą ideę kawiarni najlepiej oddaje odezwa pikadorczyków, wydana w dniu jej otwarcia:

RODACY!

Robotnicy, żołnierze, dzieci, starcy, ludzie, kobiety, inteligenci i pisarze dramatyczni! Dnia 29 listopada w piątek o godz. 9 wieczór otwiera się: Pierwsza Warszawska Kawiarnia Poetów "POD PICADOREM", Nowy Świat Nr 57. Sumienie młodej Warszawy artystycznej! Wielka Kwatera Armii Zbawienia Polski od całej współczesnej literatury ojczystej. Codziennie od 9-11 wielki turniej poetów, muzyków, malarzy. 

MŁODZI ARTYŚCI WARSZAWSCY

ŁĄCZCIE SIĘ!!!

Samoobrona materialna poetów przed wyzyskiem wydawców, dyrektorów teatrów itp. kabaretów. 

WOLNA ESTRADA!!! 

Precz z teatrem ROZMAITOŚCI i z LOURSEM,

Precz z Tow.  ZACHĘTY SZTUK PIĘKNYCH,

Precz z FILHARMONIĄ i "STYLOWYM". 

Niech żyje wejście za 5 marek "POD PICADORA",

Niech żyje Komitet Wykonawczy KAWIARNI POETÓW! 

Niech żyje LESZEK SARAFINOWICZ!

Niech żyje ANTONI SŁONIMSKI!

Niech żyje JULIAN TUWIM! 

REGULAMIN I CENNIK PIKADORA 

§1. 

Nie wolno wprowadzać psów.

§2. 

Wejście dla dorosłych - mk 5. Młodzież szkolna od lat 16 - 20 - mk 10. Dzieci od lat 8 do 16 - mk 15, od lat 4 - 8 - mk. 25. Dzieci do lat 4 - mk 35. Każda dorosła osoba ma prawo wprowadzać dowolną ilość dzieci przy piersi - za dopłatą mk 50 od sztuki bez różnicy płci, wyznania i narodowości.  

§3. 

Wszelkie targi z kasjerką o cenę biletu są bezskuteczne. Pożądane wysokie naddatki. Za jakieś tam głupie 10 lub 15 mk naddatku - dziękujemy. Obejdzie się!

 §4.

Poeci z "Pod Pikadora" udzielają w przerwach między poszczególnymi występami audjencyj. Odnośne podania należy składać dzień wcześniej w kancelarii kawiarni. Opłata za audiencję:  

a) Zwyczajna rozmowa (od 3 do 5 minut) z prawem podania ręki - mk 50;

b) Objaśnianie przeczytanego utworu - mk 75;

c) Ofiarowanie rękopisu :

1) bez dedykacji mk 150,

2) z dedykacją mk 500.

Uwaga: Za dodanie w dedykacji słowa "kochanemu" - mk 100.

Propozycje matrymonialne - tylko w czwartki.

Uwaga 1: Poeta Tuwim podobnych zgłoszeń nie przyjmuje.

Uwaga 2: Do pozostałych mogą się zgłaszać tylko interesantki posiadające przeszło 75000 mk posagu (bez różnicy płci, narodowości i wyznania).  

 §5.

Każdy z gości obowiązany jest spoglądać na poetów z odpowiednim szacunkiem. Obelżywe okrzyki i bicie poetów krzesłami, laskami lub tzw. rękoma uważamy za niedopuszczalne ze względu na ekonomię czasu w programie.  

§6.

Zabrania się wstępu do kawiarni:   

a) osobom w stanie nazbyt trzeźwym;

b) recydywistom na polu literatury i malarstwa;

c) znajdującym się na czarnej liście;

d) osobom w stanie odmiennym;

e) członkom Rady Regencyjnej;

f) panu mecenasowi Józefowi Kuśmidrowiczowi.  

§7.

Odgadywanie rymów podczas czytania wierszy surowo wzbronione.  

§8.

Satysfakcyj honorowych Zarząd Kawiarni nie udziela. 

 §9.

Nosze ratunkowe i karetka pogotowia na miejscu.  

§10.

Zabrania się wszelką nieczystość.  

 

Projekt afisza wykonany przez Antoniego Słonimskiego:

 

Dekoracje wnętrza kawiarni wykonali Romuald Kamil  Witkowski i Aleksander Świdwiński. Jak pisał Tuwim w 1926 roku:

"Osiem lat temu wnętrze "Pikadora" było rewolucyjną manifestacją artystyczną. Ściany obmalowane przez Świdwińskiego i Witkowskiego szalały barwami, skłębieniem półpostaci i ćwierćtwarzy, dwułomów i sześciodachów, świadczyły o nowym patrzeniu, dawały perspektywę w ruchu i niespodziane wyskoki myśli malarskiej w strzępach i fragmentach rzeczywistości. Futuryzm! Nowa sztuka! Jakże dziś uprzykrzone i jak wtedy nowe i pociągające było to wszystko! "

Na koniec jeszcze tylko szkic dekoracji zrobiony przez Witkowskiego:

 

Powiśle

varshava

W XIX wieku Powiśle było dzielnicą zupełnie inną niż jest dziś. Mieszkali tu niewykwalifikowani robotnicy, biedota, kobiety lekkich obyczajów. Bardzo sugestywnie przedstawił to w "Lalce" Bolesław Prus. Tu można zobaczyć jak na ekrany wizję Prusa przełożył Jerzy Has.

Należy  pamiętać, że była to dzielnica przemysłowa, znajdowała się tu rządowa fabryka maszyn, gazownia, warsztaty żeglugi parowej, garbarnie i browarnie a więc życie koncentrowało się tu na pracy, a dzielnica miała też dobre strony.

,

Gazownia, źródło:http://www.powisle.waw.pl/galeria/displayimage.php?album=11&pos=2

 

Obecnie Powiśle składa się z Solca, Powiśla właściwego i Mariensztatu. Dzieje się tam tyle,że na pewno jeszcze nie raz będę  pisać o tej dzielnicy.

Z jednej strony domy:

Z drugiej rzeka:

Dziś chcę skupić się na nowych inwestycjach. Zaczyna się robić na Powiślu coraz bardziej ekskluzywnie. Za kilka lat będzie tu Centrum Nauki Kopernik. Budują się nowe osiedla. Praca wre!

Jelonek

varshava

Podwórka na ulicy Nowy Świat kryją w sobie wiele niespodzianek. Jedną z nich jest jelonek, który stoi w podwórku  pod numerem 35. Przyjechał do Warszawy w latach czterdziestych, gdy z całej Polski zwożono cegłę na odbudowę miasta. Przywieziono go z majątku na Dolnym Śląsku i stoi sobie spokojnie do dziś.

 

Kopernik

varshava

Pomnik Mikołaja Kopernika został odsłonięty 11 maja 1830 roku. Jego autorem był Duńczyk, Bertel Thordvaldsen. Kopernik trzyma w jednej ręce cyrkiel, a w drugiej astrolabium.

Astrolabium zostało skradzione w lipcu 2008 roku. Na szczęćcie sprawcę schwytano nazajutrz po wydarzeniu i Kopernik już z powrotem trzyma w dłoni swoją pomoc naukową.

 W czasie drugiej wojny światowej  Kopernik został najpierw przemieniony w Niemca, tablica: "Mikołajowi Kopernikowi Rodacy" została zastąpiona przez niemieckojęzyczną. Tablicę tę oderwał Aleksy Dawidowski (co dokładnie opisane jest w "Kamieniach na szaniec" Aleksandra Kamińskiego). W 1944 roku pomnik został strącony z cokołu i przeznaczony na złom. Na szczęście ocalał przed przetopieniem.

źródło:

W tle widnieją ruiny największej przedwojennej kamienicy warszawskiej: wzniesionego w latach 1844 - 1846 domu interesów Andrzeja Zamoyskiego. (architektem był Henryk Marconi).

W maju 2007 roku, po remoncie jaki miał miejsce na Krakowskim Przedmieściu, otoczono Mikołaja Kopernika układem słonecznym. Na wprost uczonego znajduje się Słońce otoczone planetami: Merkury, Wenus, Ziemia z Księżycem, Mars, Jowisz i Saturn.

Cytadela

varshava

Pozostańmy jeszcze przez chwilę na Żoliborzu i przenieśmy się pod mury cytadeli. Projekt jej budowy powstał w 1832 roku, po powstaniu listopadowymm i klęsce Polaków w wojnie polsko - rosyjskiej 1831 - 1832. Jako lokalizację wybrano najwyższe wzniesienie na terenie Warszawy, a cytadela miała pełnić głównie funkcje obronne. Przy budowie zatrudniano głównie więźniów kryminalnych i robotników sprowadzonych z Rosji. Kosztami obciążono warszawski magistrat. Na potrzeby fortyfikacji wyburzono wiele domów, a 15 tys. okolicznych mieszkańców zostało wysiedlonych.

Cytadela kojarzy się Polakom głównie z prześladowaniami, tutaj stracono między innymi Romualda Traugutta, tutaj przez jakiś czas w celi przebywał Józef Piłsudski. Przed Bramą Straceń znajduje się symboliczny cmentarz.

 

Ja jednak chcę porzucić ten martyrologiczny ton i pokazać, że dziś to miejsce ma zupełnie inny charaker.  Obecnie cytadela należy do wojska, ale mieści się tu mnóstwo instytucji cywilnych, takich jak na przykład Europejska Akademia Sztuk. W przyszłości powstanie tu zapewne nowa siedziba Muzeum Wojska Polskiego. Muzeum ma mieć czerdzieści tysięcy metrów kwadratowych powierzchni wystawowej, początek tej inwestycji będzie miał miejsce prawdopodobnie w 2009 lub 2010 roku.

 Warto udać się w te okolice na spacer, polecam to zwłaszcza osobom nie lubiącym tłumów, bo nawet w słoneczne, niedzielne popołudnie nie spotka się tu wielu osób. Tym bardziej, że już za kilka lat nie będzie tu panował taki spokój i cisza - w ramach inwestycji zostanie dobudowana sieć dojazdów i parkingów. 

 Podobno właściciele okolicznych cegielni zrobili fortuny w czasie budowy.

Park im. Żeromskiego - Alina

varshava

Kiedy wspomina się o Parku nie można zapomnieć o fontannie, która znajduje się tuż za wejściem przez bramę od Placu Wilsona. Autorem projektu jest Henryk Kuna. Dziewczyna z dzbanem, zwana potocznie "Aliną" staje się powoli symbolem Żoliborza.

Park im. Żeromskiego

varshava

Jest niewielki, ale bardzo urokliwy i można powiedzieć, że to mój ulubiony park w Warszawie. W okresie dwudziestolecia międzywojennego nie można było mówić, ze Żoliborz jest zielony. Kiedy rozpoczęto budowę pierwszych domów w tej częsci miasta nie było prawie żadnych drzew. Powodem takiego stanu rzeczy była pobliska Cytadela, która pełniła funkcje wojskowe i obronne, toteż w jej okolicy teren miał być płaski, bez żadnych przeszkód terenowych, aby z dala można było zobaczyć nadciągające obce wojska.

Aby zmienić tę sytuację zaczęto sadzić zieleń w każdym dostępnym do tego celu miejscu. W roku 1929 zasadzono też pierwsze drzewka w dzisiejszym parku im. Żeromskiego:

żródło:

Źródło: T. Pawłowski, J. Zieliński, Żoliborz, Rosner & Wspólnicy, Warszawa 2008, s.230

Oficjalnie park powstał w 1930 roku z inicjatywy Towarzystwa Przyjaciół Żoliborza. Prace przy jego budowie podjęło około 600 bezrobotnych co miało wielkie znaczenie w czasach kryzysu gospodarczego. W 1932 roku odbyło się uroczyste sadzenie 300 klonów. Park był (i jest nadal) ogrodzony, strzeżony i zamykany na noc. Zimą na terenie parku urządzano lodowisko, które wieczorami było oświetlone, łyżwiarzom towarzyszyła muzyka, mieli do dyspozycji ogrzewaną szatnię, wypożyczalnię łyżew i bufet z ciepłymi napojami. Atrakcją była też trasa dla saneczkarzy: można było jechać ze szczytu wału aż w dół do bramy od ulicy Krasińskiego. Jeśli brama była otwarta mozna było dojechac w kierunku Wisły  aż do ulicy Kamedułów (dziś Gwiaździsta) ponieważ nie było tam żadnego ruchu samochodowego.

Dziś w parku co prawda nie ma lodowiska, ale za to jest fantastyczny plac zabaw dla dzieci (bezpieczny, z mnóstwem atrakcyjnych sprzętów) na który wiele osób, korzystając z dogodnego dojazdu metrem, przyjeżdża z całej Warszawy.

Na zdjęciach Park jesienną porą.

 

 

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci