Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

Styczeń 1945

varshava

Jeszcze parę kroków po śliskiej, lodem ściętej Wiśle, potem kilka schodków, wyżłobionych w zamarzniętej ziemi wysokiego nasypu i... ulica. Warszawska ulica. Nad nią wiadukt mostu Poniatowskiego, którego zwalone przęsła sterczą w środku rzeki...
Filary wiaduktu oblepione "Życiem Warszawy" i odezwami. Przechodnie, których jest coraz więcej zatrzymują się, czytając. Najpierw zdumienie, potem radość i rozrzewnienie. Z ust do ust przechodzi wieść, że to przecież "po polsku", że słowa własne, zrozumiałe, że ojczyste i wolność głoszące..."

Fragment "Kroniki miejskiej w zburzonej stolicy", Życie Warszawy, 20 stycznia 1945 r.

Życie po wyzwoleniu ruin miasta nie było łatwe, ale powoli zaczynały działać  instytucje, np. ubezpieczalnia:

ubezpieczalnia

Nawoływano nauczycieli do pomocy w tworzeniu polskiej edukacji:

znp

Z trudem pokonywano także trudności aprowizacyjne

ziemniakiTe i wiele innych przejawów życia codziennego i niecodziennego powojennej stolicy można odnaleźć w archiwach Mazowieckiej Biblioteki Cyfrowej. Fragmenty pochodzą ze zdigitalizowanych numerów "Życia Warszawy" z dni 18, 22 i 26 stycznia 1945 r.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Jarek Przęczek] *.nidzica.vectranet.pl

    Pominięto milczeniem wyzwolenie stolicy spod okupacji. To bolesne, a jednocześnie dające do myślenia. Dlaczego?
    Aż tak ta władza jest zaprzała? I dlaczego nawet PPS nie podjął tematu. Bolesne...

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci