Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

Strajkowe urlopy, rocznice i trochę astronomii

varshava

Tak się składa, że jutro ten blog kończy 8 lat. Ale tak się też składa, ze dziś trwa ogólnopolski strajk kobiet i przed wyjściem na manifestację czasu jest trochę więcej niż zwykle, więc wpis pojawia się dzień wcześniej.

Wpis jest rocznicowy, ale jednak nie na rocznicy samego bloga się skupimy, lecz na okrągłej rocznicy istnienia Wydziału Astronomii Uniwersytetu Warszawskiego, która to uczelnia sama w tym roku obchodzi 200 lecie swojego istnienia, reklamując się doskonałym hasłem, czyli "Dwa stulecia. Dobry początek". Lecz to jeszcze 28 września 1816 roku, a zatem prawie dwa miesiące przed oficjalną inauguracją Królewskiego Uniwersytetu Warszawskiego, powstała Katedra Astronomii (istniała wówczas w ramach Wydziału Filozofii). Budynek Obserwatorium Astronomicznego, na którym dziś się skupiam jest trochę młodszy. Powstał w latach 1820-1825 dzięki działaniom Franciszka Armińskiego, ówczesnego dyrektora Obserwatorium Astronomicznego.

UW_200_2a

Źródło: astrouw

Trzech architektów odpowiadało za ten projekt: Christian Piotr Aigner, Michał Kado i Hilary Szpilowski. Właściwie do 1875 r. budynek się nie zmieniał, potem postanowiono zbudować większą kopułę zachodniego pawilonu obserwacyjnego. I, tak jak w przypadku większości warszawskich budynków, również tym razem druga wojna światowa miała znaczny wpływ na jego kondycję. Najpierw w 1940 r. Niemcy zabrali najcenniejsze instrumenty obserwacyjne. A później, w czasie Powstania Warszawskiego budynek został najpierw ostrzelany przez niemieckie czołgi, a później spalony przez oddziały SS. Po wojnie postanowiono przywrócić budynkowi oryginalny kształt, zmieniono tylko pomieszczenia wewnątrz, czyniąc je bardziej funkcjonalnymi.

UW_200_7Obserwatorium astronomiczne UW obecnie, źródło: astrouw

Ale wydział to oczywiście nie tylko historia samego budynku. Nie sposób w krótkim wpisie wspomnieć o wszystkim. Kiedyś o dokonaniach astronomów z tego wydziału już wspominałam, przy okazji wpisu np. o projekcie OGLE Optical Gravitational Lensing Experiment, który powstał dzięki pracownikom naukowym Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego. Obecnie jednym z najbardziej elektryzujących mnie odkryć jest jednak to, że przy najbliższej nam gwieździe, Proxima Centauri, w tzw. ekosferze znajduje się planeta niewiele większa od Ziemi. I znów, wśród autorów badań na ten temat znajdziemy i astronoma z OAUW czyli prof. Marcina Kiraga, który analizował dane fotometryczne, wykluczając, że zmiany w natężeniu promieniowania świetlnego są wynikiem procesów fizycznych zachodzących w samej gwieździe. Czy tam ktoś mieszka? Nie wiemy, ale to jednak najbliższa nam gwiazda i lot do niej oraz spotkanie z inną cywilizacją opisał już Stanisław Lem w "Obłoku Magellana".

PIA18003NASAWISEStarsNearSun201404252.jpgŹródło

Ciekawość wszechświata i patrzenie w niebo zawsze towarzyszyły ludziom. Nie inaczej było w Warszawie. I - nie ma się co dziwić - warunki tu wciąż mamy lepsze niż w Krakowie. Tak jest dziś, tak było i w 1924 r. Źródłem poniższego zdjęcia jest numer 6 czasopisma Urania (wówczas jeszcze: Uranja) w całości dostępny tutaj: Uranja, Czasopismo Miłośników Astronomji, rok III, nr 6, Warszawa 1925 r.
zakrycie_Marsa_Warszawa

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Jarek Przęczek] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Jak zwykle świetny tekst!

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci