Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

Wielki prezydent miasta

varshava

Był mroźny, grudniowy wieczór 1875 r., gdy Sokrates Starynkiewicz wysiadł z pociągu na Dworcu Petersburskim w Warszawie. Ten 55-letni wówczas generał gwardii carskiej nie sądził pewnie, patrząc na drewnianą, parterową zabudowę wokół, że to miasto zatrzyma go już na zawsze. W tym miesiącu mija więc 140 lat od momentu przejęcia prezydentury miasta przez jednego z największych jej zarządców, a 18 (lub 20 grudnia, w zależności od źródeł) minie także 195 lat od urodzin Sokratesa Starynkiewicza. Prezydenta, o którym zawsze warto przypominać, bo był to człowiek, który wprowadził nasze miasto w nowoczesność, Kazimierz Wielki Warszawy, zastał ją zacofaną a zostawił jako nowoczesną metropolię. Obowiązki prezydenta miasta (był właściwie p.o.) pełnił w latach 1875-1892, jednak po odejściu z urzędu pozostał na miejscu, często i chętnie służąc radą i działając w Warszawskim Towarzystwie Dobroczynnym. Zmarł w roku 1902, jest pochowany na cmentarzu prawosławnym na Woli, a w jego pogrzebie uczestniczyły rzesze Warszawiaków.

0_APW_zesp_1001_IV_16800Plan Miasta Warszawy, pomiar pod kierunkiem głównego inżyniewa W.H. Lindleya, 1888, litografia ręcznie kolorowana, źródło: Archiwum Państwowe m.st. Warszawy

No to co takiego zrobił, zapyta ktoś, że aż tak go honorujemy? Otóż dróg do modernizacji było wiele.

Po pierwsze - miasto do którego przyjechał praktycznie nie miało kanalizacji. Już w ciągu pierwszego roku swojego urzędowania zaczął organizować prace mające zmienić ten stan rzeczy (m.in. starając się o niełatwą do uzyskania zgodę znad Newy). A przecież rozwijajacemu się miastu bez kanalizacji brakowało wody pitnej, wody dla przemysłu, już nie wspominając o wielkich potrzebach sanitarnych, ogromnej śmiertelności i częstych epidemiach. Dzięki inżynierowi Lindleyowi (a potem jego synowi)  powstały plany miasta, a w kolejnych latach nowoczesna kanalizacja, rozbudowywana do dziś. Budowa kanalizacji to oczywiście czas rozkopanego miasta i utrudnień, ale był to także proces pociągający za sobą inne inwestycje: zmiany nawierzchni jezdni, chodników czy oświetlenia. Ponadto, dzięki kanalizacji nie tylko zwiększył się dostęp do wody, ale stawała się ona też tańsza. Rozwój kanalizacji miał także przeciwników, głównie właścicieli posesji zmuszonych do partycypowania w kosztach, jednak najciekawszym przejawem działalności wrogów kanalizacji jest broszura, która ukazała się w Krakowie w 1900 r. nakładem znanego wydawnictwa Gebethnera „Kanalizacja miasta Warszawy jako narzędzie judaizmu i szarlatanerii w celu zniszczenia rolnictwa polskiego oraz wytępienia ludności słowiańskiej nad Wisłą”

 

Po drugie - to z inicjatywy Sokratesa Starynkiewicza, równolegle do rozbudowy wodociągów i kanalizacji - powstawała miejska komunikacja. Pierwsza linia tramwaju konnego została uruchomiona w 1881 r.  I nawet jeśli wówczas już zachód przesiadał się do tramwajów elektrycznych, a w Londynie jeżdżono metrem, to jak na Warszawę - był to ogromny skok cywilizacyjny.

Po trzecie - ekspansja przemysłu w Warszawie doprowadziła do zniszczenia zieleni. Prezydent założył więc "komitet plantacyjny", zadrzewiano ulice, sadzono kwiaty, prowadzono renowację parków. Lubicie spacerować po Parku Ujazdowskim? Możecie być wdzięczni Sokratesowi Starynkiewiczowi za jego założenie.

Po czwarte - bardzo popularne ostatnio i efektowne zdjęcia gazowni na Woli, pokazują miejsce, które powstało dzięki prezydentowi.

z16814912IHGazowniaWarszawskaZdj. Maciej Margas, źródło

Po piąte, do rozwijającego się miasta przybywało coraz więcej ludzi, pojawiła się zatem potrzeba stworzenia nowej nekropolii. I to właśnie za czasów i z inicjatywy Starynkiewicza powstał cmentarz Bródnowski.

Po szóste, a wracając znów do kwestii sanitarnych - za czasów prezydenta Starynkiewicza handel, zwłaszcza produktami spożywczymi, odbywał się na wolnym powietrzu. I co prawda już po odejściu na emeryturę prezydenta, lecz znów z jego inicjatywy, powstawały pierwsze hale targowe w Warszawie.

Modernizacja miasta to także jego rozwój demograficzny i społeczny. Wzrósł popyt na pracę, potrzebna była siła robocza, która to wszystko wyprodukuje i ambitne plany wcieli w życie. Nie dziwi więc, że 26 sierpnia 1902 r. na cmentarz odprowadzało Sokratesa Starynkiewicza 100 000 osób, w mieście, które wówczas liczyło około 630 000 mieszkańców.

Pogrzeb_Sokratesa_Starynkiewicza_w_Warszawie_26_sierpnia_1902Kondukt pogrzebowy Sokratesa Starynkiewicza na placu Teatralnym w Warszawie , źródło

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • wczorajidzis.blogspot.com

    Sokrates fajny chłop był. Niby przedstawiciel ciemiężycieli a dbał o Warszawę lepiej niż niejeden jej "natywny" zarządca.

  • Gość: [Jarek Prz] *.nidzica.vectranet.pl

    Zgadzam się w pełni z przedmówcą.
    Sam artykuł jak zwykle pełen pasji i treści.
    Dziękuję, że tak poznaję stolicę kraju.

  • Gość: [ikroopka] *.dynamic.chello.pl

    Bardzo interesująca postać, poszłam za tropem i znalazłam (na stronie polskiego radia):

    "Starynkiewicz swój urząd sprawował do 6 października 1892, kiedy to został zmuszony do dymisji.
    - Przyczyną mogła być zawiść oraz niechęć wobec podejmowanych przez niego działań rozważał historyk Andrzej Sołtan. - Trudno przecież, żeby aprobowano takie rzeczy jak remont kolumny Zygmunta, na której to kolumnie istnieje zapis o zwycięstwie Polaków nad Rosją w roku 1611. Wywołało to wielką wrzawę w prasie rosyjskiej, która uznała, że Starynkiewicz występuje przeciwko rosyjskiej racji stanu, przykładając swoją rękę do tego typu działań."

    Warszawa ponad podziałami?
    :)

  • varshava

    @Wczorajidzis: był w porządku. A bycie w porządku jest niezależne od narodowości:)

  • varshava

    @Jarek: Dzięki!

  • varshava

    @Ikroopka: Ponad podziałami był pan Starynkiewicz. Choć np. protestom studentów przeciwko rosyjskiemu zaborcy się sprzeciwiał. Myślę, że byl rozsądny i zależało mu na dobru mieszkańców miasta, pozostają wiernym poddanym cara. Ciekawy wątek, dziękuję!

  • sad.a.5

    Bardzo ciekawe, usystematyzowane, (niby coś się na temat wie, ale i wiele nowych rzeczy dowiaduje i przypomina, w moim przypadku). Dziękuję :)

  • abs-urd

    "mroźny, grudniowy wieczór"... bardzo poproszę o taki! ;-)

  • varshava

    @Sad.A.5: dziękuję za docenienie waloru poukładania treści ;)

  • varshava

    @Abs-urd: mówisz- masz! :D Wspaniale!

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci