Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

Święto Niepodległości czyli jak domknąć tę walizkę?

varshava

11 listopada to święto, o którego znaczeniu pisać nie musimy, bo każde dziecko w szkole się o tym uczy. Jak to jednak z historią bywa, poszczególne grupy interpretują ją wedle swoich pomysłów. Jest tak również z niektórymi organizacjami (zwłaszcza nacjonalistycznymi i faszyzującymi), które od kilku dobrych lat zagarniają tego dnia przestrzeń publiczną w Warszawie i innych miastach. Jeśli nawet uznamy, że osoby wychodzące na ulicę zadeklarują się jako spadkobiercy endecji - wciąż trudno będzie nam pojąć dlaczego zatem składają hołd Józefowi Piłsudskiemu, który nigdy bohaterem endecji nie był, a wręcz przeciwnie, z wzajemnością się z tą formacją nie lubił (delikatnie powiedziane). Pikiety endeckie mają długą, lecz nie zawsze chlubną tradycję.  W 1937 r. Jan Szeląg pisał tak:

"W śródmieściu Warszawy (...) panują endeckie pikiety. Jest to obyczaj po raz pierwszy wprowadzony na ulice stolicy Polski, a idący z miasteczek prowincjonalnych. Kronikom policyjnym i kryminalnym pozostawiamy sprawę zajść, które w czasie owego pikietowania mają miejsce. Prawnikom, moralistom i historykom naszej epoki pozostawiamy sprawę rozpatrzenia prawości owej akcji endeckiej, jej słuszności i zgodności z obyczajami cywilizowanego narodu. (...) Pikiety endeckie stoją przed sklepami, w których sprzedaje się książki. Pisma endeckie oenerowskie i im pokrewne nawołują do bojkotu jednych, a popierania innych sklepów z książkami."

W taki sposób próbowano "spolonizować" sprzedawców. Zresztą nie tylko to było przedmiotem zainteresowania przedwojennej endeckiej młodzieży nacjonalistycznej. Przypomnijmy, że walczyli także (i wywalczyli) o tzw. getta ławkowe, czyli wprowadzenie segregacji narodowościowej na polskich uniwersytetach. Oznaczało to, że studenci pochodzenia żydowskiego musieli siedzieć oddzielnie na salach wykładowych. Poniżej blokada Uniwersytetu z 1936 r. Jak widać obok postulatów narodowościowych "żądamy getta ławkowego" pojawiały się także socjalne "i obniżki opłat" i tradycyjne "Śmierć Żydokomunie".

blokada_uw

Źródło: NAC, Sygnatura: 1-N-3589-1

A poniżej już tradycyjne obchody Święta Niepodległości w Warszawie 11 listopada 1926 r., a więc pierwsze po przewrocie majowym, który, jak warto przypomnieć, rozpocząl 13 lat autorytarnych rządów sanacji.11.11._26

Źródło: NAC, Sygnatura: 22-257-4

Wisława Szymborska opisując jedną z lektur nadobowiązkowych napisała tak: "W którejś ze starych komedyjek Chaplin (bodajże), chcąc domknąć walizkę, obcina nożyczkami wszystko co z niej wystaje.. Jak widać historycy także borykają się ze swoją walizką".

W dzień świąteczny odsyłam więc do..."Wszystkich lektur nadobowiązkowych" wydanych przez Znak w 2015, czyli zebranych razem literackich felietonów Wisławy Szymborskiej.

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Jarek Prz] *.nidzica.vectranet.pl

    Zawsze czekam na nowe wpisy i nigdy się nie zawiodłem. Dziękuję.

  • varshava

    Bardzo mi miło Jarek, dziękuję!:)

  • kawa_marago

    Ważny i mądry głos w przestrzeni internetowej także zawłaszczanej przez brunatnych "patriotów". Ksenofobia, nienawiść, zaprzaństwo i ignorancja to ja widać cechy,ktore byly i są w tym środowisku dowodem patriotyzmu.

  • Gość: [ ] 193.0.108.*

    Gdzie jesteś?

  • varshava

    Jeśli chodzi o przerwę we wpisach to własnie dziś pojawił się nowy.
    A tak ogólnie to tutaj jestem, gdzie byłam. www.youtube.com/watch?v=1XBY-tERRMU ;)

  • varshava

    @Kawa: smutny, ale prawdziwy komentarz.

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci