Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

Rocznice i konkursy

varshava

Warszawa może pochwalić się jednym z najbardziej prestiżowych konkursów na świecie. Mowa oczywiście o Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina, którego XVII edycja rozpoczęła się 1 października tego roku. Pierwsza edycja miała miejsce w 1927 r. (choć pierwotnie jej rozpoczęcie planowane było na 15 października 1926 r, czyli w dzień odsłonięcia w Łazienkach Królewskich pomnika Chopina). Brało wówczas udział 26 muzyków z ośmiu krajów w tym - wówczas dwudziestoletni - Dymitr Szostakowicz. Pierwsze zmagania spotkały się z pozytywnym odbiorem. Do niedociągnięć można zaliczyć niezapewnienie uczestnikom sal do ćwiczeń, przez co muzycy zmuszeni byli ćwiczyć w prywatnych mieszkaniach. 88 lat temu zwycięzcą został reprezentant ZSRR Lew Oborin, ale druga i trzecia nagroda przypadły Polakom:  Stanisławowi Szpinalskiemu i Róży Etkin.

konkurs011927

Źródło

A teraz szybki skok o prawie 40 lat. Mamy rok 1965, czyli dokładnie 50 lat temu. W VII edycji konkursu większość nagród przypada reprezentantom Ameryki Łacińskiej. Miejsce pierwsze zajęła Argentynka, Martha Argerich, zwana wówczas "czarną panterą fortepianu". Rozpoczęła zresztą swoje występy nietypowo... od ucieczki sprzed wejścia na estradę. Miejsce drugie zajął Brazylijczyk Arthur Moreira Lima, a trzecie Polka - Marta Sosińska  Konkurs nazwano wówczas "Wielkim" ze względu na dodanie dodatkowego, czwartego etapu. Dodatkowym utrudnieniem była szalejąca grypa, która zbierała żniwo zarówno wśród jurorów, jak i wśród uczestników.

martha

Martha Argerich w warszawskiej Filharmonii podczas konkursu, 1965 r., Źródło

Tegoroczny Konkurs Chopinowski  - zmagania muzyków i komentarze ekspertów - można śledzić przez cały czas w radiowej dwójce, do czego gorąco zachęcam. Wysoki poziom konkursu sprawia, ze trudno laikowi ocenić kto powinien wygrać. Jak pisał Wiech:

"Cały konkurs polega na wytrzymałości publiki i sędziów, bo wszystkie młodziaki grają na duży złoty medal i nikt nie jest w stanie się połapać, który lepiej. Muzyka jest taka więcej przepiękna, tylko ciut-ciut jednostalna. Taki na przykład marsz żałobny, jak go się słyszy pierwszy raz, podoba się szalennie, za czwartem już nie tak bawi. Mile widziane są krótsze kawałki, przy dłuższych publika dostaje niemożebnego kaszlu. Sam miałem przejście z takiem kaszlącem osobnikiem. Tak mnie zgniewał, że mówię do niego koniec końców - Coś pan tu przyszedł na koklusz chorować czy jak? Każden się męczy, każden by wolał "Ciche wode". Teraz leguramin ma być zmieniony. Jak pierwszy z sędziów zacznie kasłać albo w kimono uderzy, młodzik będzie miał prawo przerwać sonatę b-moll z wariacjamy i zasunąć tango Milonga albo coś innego do słuchu. Jednem słowem życie przyznało mnie racje."

O zmianie regulaminu jednak do dziś nic nie wiadomo. ;)

Dziś opisuję wybrane rocznice bardziej i mniej okrągłe. Konkurs Chopinowski ma już 88 lat. Dokładnie pół wieku temu wygrała go Martha Argerich, która po raz kolejny zasiada obecnie w jury i wraz z Nelsonem Goernerem zagrała na Koncercie Inaugurującym wydarzenie. 5 lat temu konkurs wygrała Juliana Awdiejewa, o czym już zdążyłam tu napisać, bo blog obchodzi dziś 7. urodziny.

A na koniec ballada f-moll grana przez laureatkę pięć lat temu. Nikt nie kasłał. 
 

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • Gość: [ikroopka] *.dynamic.chello.pl

    Najbardziej pamiętam chyba szum wokół Ivo Pogorelić'a, no i wcześniej Krystiana Zimermana. Zimermana miałam okazję i przyjemność słuchać i oglądać na żywo pod koniec lat siedemdziesiątych;)
    Teraz podglądam w tv, ale chyba nie sa to już takie emocje, jak niegdyś...?

    A Wiecha podsumowanie bardzo trafne, swoją drogą:)

  • varshava

    I wtedy też Martha, już jurorka, ostentacyjnie opuściła jury. Nie umiem ocenić tamtych emocji, pierwszym chyba świadomie przeżytym przeze mnie konkursem był ten, w którym wygrał Rafał Blechacz. Dla mnie jednak emocje są i dziś, a przecież 5 lat temu też przetoczyła się burza w związku z Ingolfem Wunderem i Ewgenijem Bożanowem.. Zobaczymy co przyniesie XVII edycja:)

    Wiech zawsze w sto. I na 102!

  • Gość: [Jarek Prz] *.nidzica.vectranet.pl

    Dziękuję, że dzielisz się z nami swoimi spostrzeżeniami i swoją wizją Warszawy - to dzięki Tobie odkryłem jej piękno i historię, zwłaszcza tą mało znaną.

  • wczorajidzis.blogspot.com

    Wszystkiego najlepszego zatem i kolejnych owocnych lat blogowania!

  • varshava

    @Jarek: to ja dziękuję za miłe slowa:)

  • varshava

    @Wczoraj: dzięki!

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci