Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

Początek zmartwychwstania Warszawy

varshava

Dokładnie 70 lat temu, Niemcy niemal bez walki opuścili Warszawę. Jej powojenna historia wzbudza wiele kontrowersji, ale jedno jest pewne. Od tej pory rozpoczęły się powroty, przyjazdy nowych Warszawiaków i niewiarygodnie szybkie zmartwychwstawanie miasta.

Z tej okazji w Domu Spotkań z Historią wiele interesujących wydarzeń w ten weekend (tu szczegóły)

A ja przypomnę tylko fragment wiersza Juliana Tuwima, który już pojawiał się na tym blogu.

 

Dnia Osiemnastego Stycznia roku Tysiąc Dziewięćset 

Czterdziestego Piątego,

Na rogu Ruin i Kresu,

Na rogu Gruzów i Śmierci,

Na rogu Zwalisk i Zgrozy,

Na rogu Marszałkowskiej i Jerozolimskiej,

Co padły sobie w płonące objęcia,

Żegnając się na zawsze, całując płomiennie -

Zjawiła się pękata warszawska babina,

Nieśmiertelna paniusia z chusteczką na głowie,

Postawiła, dnem do góry, skrzynkę na ruinach,

Podparła ją - meteorem: jakimś szczątkiem Miasta

I zawołała nieśmiertelnym tonem:

"Do chierbaty, do chierbaty,

Do świeżego ciasta!"

 

Cały przejmujący wiersz odnaleźć można tutaj.

 

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • drugi_marcin

    Dobrze, że takie spotkania w DSH się odbywają.

  • varshava

    @Drugi_Marcin: też tak myślę.

  • Gość: [ikroopka] *.dynamic.chello.pl

    A Kraków swój 17 stycznia miał osiemnastego:)
    Nawet stosowna ulica była, przemianowana w 91' na Królewską:)
    Co ciekawe, w jej budowie mieli swój pozytywny udział Niemcy, w czasie wojny...

  • sad.a.5

    Warto o tej dacie pamietac, a wiersz nalezy tez do moich ulubionych. Pozdrawiam :)

  • varshava

    @Ikroopka: Każde z naszych miast i każda z naszych rodzin ma w XX wieku niezwyklą historię.
    @Sad.a.5: Wiersz o dużej mocy. Pozdrawiam również!

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci