Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

bzz... bzz...bzzzz.. użas!

varshava

Kiedy przychodzi maj, tradycją już na tym blogu (a to już kilka lat!) staje się pisanie o bzach i o Tuwimie. Było tak na przykład tutaj i tutaj, a także tutaj. Niech więc tradycji stanie się zadość i teraz.

W 1938 r. Julian Tuwim opublikował wiersz "Burza i bzy"

Burza chrabąszczów w błyszczących bzach!

Kto wylągł chrabąszcze? Burza.

Piorun, jak sztylet zaryty w piach,

Stygnie i syczy: "Użas!"...

 

Ktoś widać niebu ogień chciał skraść,

Lecz, oślepiony srebrzyście,

Prądem rażoną otworzył garść

I rtęcią otworzył liście.

Wiersz ten jest ciekawy także dlatego, że w Ilustrowanym Kurierze Codziennym, nr 14/1938 w artykule "Piorun mowi po rosyjsku" stwierdzono:

"Dla tych co znają język rosyjski, zagadka nie będzie trudna do rozwiązania. Użas znaczy po rosyjsku strach! Pięknie, ale cóż to za dziwna czułość do obcego języka, żeby ni stąd ni zowąd, w wierszu o burzy uciekać się do pomocy mowy Puszkinów i Jesieninów? Najwidoczniej ktoś bardzo żżył się z twórczością tamtych pisarzy, komuś bardzo miło brzmią echa mowy "ruskich ludzi", kiedy decyduje się żywcem wciągać do polszczyzny rosyjskie wyrażenia! Czyżby w poczuciu tego wybornego poety język rosyjski miał taką uniwersalność jak dawniej łacina, a później francuski?" 

Tuwim zgrabnie odpowiedział w numerze 6/1938 "Wiadomości literackich", że "powierzchowna znajomość języka, którym się pisze, całkowicie wystarczy dziennikarzowi, nie może natomiast obowiązywać poety. Użas istotnie jest słowem rosyjskiem, ale i w czeskim się utrzymał. Może więc znad Wełtawy, niekoniecznie znad Wołgi do mnie przybył? Ale i to byłoby podejrzane, więc krakowskiemu Zoilowi wyjaśniam, że nie z Rosji ani Czechosłowacji, nie z Francji rządzonej przez Front Ludowy ani z czerwonej Hiszpanii, ale z najczystszego polskiego źródła wziął użas początek. Było w polszczyźnie w. XV i XVI słowo "żasnąć się" (dzisiejsze: żachnąć się), stąd jest użas wyrazem rdzennie polskim, potencjalnie w języku istniejącym. (...)Stworzenie nowego wyrazu, wznowienie go, a nawet przeszczepienie żywcem z innej (zwłaszcza pokrewnej, choć "znad Wołgi") mowy - nie ma nic wspólnego z makaronizmami i innemi bałamutnemi dowcipkami pp. dziennikarzy, jak np. "najwidoczniej ktoś się zżył", "komuś bardzo miło" i.t.p. (...)"

Te i inne listy, wiersze, artykuły są dostępne dla każdego w zdigitalizowanych numerach "Wiadomości Literackich"! Nie lada to gratka chyba dla wszystkich, którzy są w jakimś stopniu zainteresowani polskim życiem kulturalnym dwudziestolecia międzywojennego.

Blog jest warszawski, więc informuję, że bardzo od głównego wątku nie odbiegłam. Były przecież "Wiadomości Literackie" tygodnikiem wydawanym w Warszawie!;-) W latach 1924-1939, a zawierały treści najpierw głównie literackie i kulturalne, później coraz więcej społecznych i politycznych. Naprawdę warto, warto tam zajrzeć!

A czytając takie krytyki mam wrażenie, że nic się w Polsce od tamtych lat nie zmieniło. "Najwidoczniej komuś zależy, ktoś ma w tym interes, komuś odpowiadają poczynania ludzi znad Wołgi".

Użas!

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • drugi_marcin

    "już dobrze wiemy dla KOGO Tuwim pracował i JAKIEJ był narodowości! i te dwie narodowości zawsze miały - i mają do dziś - na celu umniejszenie roli narodu POLSKIEGO, który jest ostatnim przedmurzem chrześcijaństwa!"

  • ikroopka

    Bardzo ciekawe - i wiersz, i anegdotka, i słowa ;
    ciekawe też, ile ich jeszcze zgubilismy;)
    Ide poczytać, o czym przedwojenne 'wiadomości literackie' pisały.

  • varshava

    @Drugi_Marcin: chciałam odpisać cytatem z tekstu o Einsteinie z "Oparów Absurdu" Tuwima i Słonimskiego, ale na blogu Daniela Passenta (passent.blog.polityka.pl/) dziś doskonałe uzupełnienie - cytaty z redaktor Stankiewicz:
    "media to są wielkie pieniądze, że powstawały w 1989 roku, gdzieś te kariery się kształtowały."
    "Postawa rządu po katastrofie wpisała się w tę cywilizację wschodnią, takiej dziczy,"
    "jeżeli ktoś ma pieniądze, to skądś je ma"

    Daleko szukać nie trzeba ;-)

  • varshava

    @Ikroopka: Super, ciesze się! Pisały o tylu sprawach, że to lektura na długie tygodnie:) Ale jakie nazwiska! Tuwim, Słonimski, Wierzynski, Lechoń, Iwaszkiewicz, Wittlin, Liebert, Boy-Żeleński, Choromański, Uniłowski, Pawlikowska-Jasnorzewska, Irzykowski, Schultz... oj długo, dlugo by jeszcze wymieniać!:)

  • Gość: [ikroopka] *.dynamic.chello.pl

    Jest tego!
    zapisałam w ulubionych i bedę sukcesywnie przedzierać sie przez annały;)

  • wczorajidzis.blogspot.com

    O właśnie, nie było jeszcze takiej porządnej, wiosennej burzy z piorunami.

  • zielonamila1973

    Fantastyczny wpis, bzy to prawdziwa przesłanka wiosny, wiersz bardzo ładny. Pozdrawiam

  • varshava

    @ikroopka: :) Miłej lektury!
    @Wczorajidzis: była! Pod koniec kwietnia!
    @Zielonamila: dzięki!

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci