Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

GTWB 35 - to co lubię w moim mieście

varshava

Warszawa jest miastem szczególnym. Trudno mi odpowiedzieć jednoznacznie na tytuł tej akcji Grupy Trzymającej Warszawskie Blogi - lubię tu niemal wszystko i cały mój blog o tym traktuje.

Ci, którzy tu zaglądają od czasu do czasu, na pewno zdążyli się zorientować, że najbliższy jest mi (z powodow subiektywnych i obiektywnych) Żoliborz. Niech opowie o nim, z typowym dla niego humorem - Daniel Passent; słuchając tego pierwszy raz zdawało mi się, ze wyjmuje mi słowa z ust: Daniel Passent o Żoliborzu.

I jest jeszcze jedna cecha Warszawy, która zawsze budziła mój szacunek: to, że całkowicie zburzone miasto odbudowano. Ocaleni z wojennej pożogi Warszawiacy, a także mieszkańcy innych części Polski, przyjeżdżali tu, często bezinteresownie, aby odgruzować i odbudować miasto. Dzięki tym ludziom wciąż jeszcze wierzę w bezinteresowność i zdolność poświęcenia się dla innych, czy dla ważnej sprawy. Ci, którzy odbudowywali Warszawę są dla mnie bohaterami tego miasta. Lubię w moim mieście ludzi skłonnych do bezinteresownych poświęceń.

Robotnik na placu (wówczas jeszcze) Napoleona (dziś plac Powstańców Warszawy):

Kobiety usuwające ruiny pałacu Branickich na ulicy Miodowej:

Zwałka gruzu, bez maszyn...

chwila przerwy:

I znów do pracy, plac Napoleona raz jeszcze:

I na koniec - odbudowa Nowego Światu. W miejscu gdzie dziś stoi Empik (na którym widnieje napis "Cały naród buduje swoją stolicę) widać już zgromadzone cegły. Obok, w rusztowaniach, pałac Kossakowskich. Po drugiej stronie ulicy widzimy pusty plac, na którym przed wojną stała kamienica ze słynną restauracją "Gastronomia":

Zdjęcia pochodzą z albumu "Warszawa, ballada o okaleczonym mieście", wyd. Baobab, Warszawa 2006 (autorem wszystkich fotografii jest Zdzisław Wdowiński)

Komentarze (15)

Dodaj komentarz
  • sad.a.5

    Moj tata mial 12 lat jak skonczyla sie wojna i juz mogl zaczac odgruzowywac, systematycznie , codziennie, z lopata; tez mam wiele szacunku dla tamtych ludzi i odbudowy Warszawy.
    Serdecznie pozdrawiam:)

  • lavinka

    To prawda. Mam nawet zdjęcie babki z odgruzowywania. Wtedy ludzie mniej myśleli o sobie, bardziej o dobrze wspólnym. Ale może to też zasługa wojny, nieszczęście zbliża ludzi....

  • didixi

    To prawda, Warszawa to miasto dziwne. A fakt, ze powstała z gruzów jest jeszcze dziwniejszy. Mój dom stoi na gruzach starej Warszawy.

  • arturr_g

    Odnoszę wrażenie, że dzisiaj nie spotyka się już ludzi takich, jak kiedyś. Współczesna cywilizacja w zasadzie zabiła wartości, którymi posługiwano się przed Wojną i zaraz po niej.

  • wczorajidzis.blogspot.com

    Też mam tę książkę, ale jakoś nie lubię patrzeć na okaleczoną i zrujnowaną Warszawę. Wiem, że te zdjęcia są w duchu odbudowy i dźwigania z gruzów, ale kurczę źle się z tym czuję. Tego nie lubię w moim mieście - widzieć, jak było niszczone. I patrzeć, jak jest niszczone dziś, w zupełnie inny sposób. Ale to już przy innej okazji...

  • varshava

    @Sad.a.5: no właśnie, to doskonaly przyklad.
    @Lavinka: no tak, badania socjologiczne to wykazują. Podobno nawet małżeństw statystycznie więcej sie zawiera w czasach trudnych. Rodzą sie w ludziach inne uczucia i wartości niż w bezpiecznej codzienności.
    @Didixi: ileż jest takich domów. Ale to jest w tym mieście piękne, że się odradziło, mimo wszystko.

  • varshava

    @Arturr_G: nie do końca sie z Tobą zgodzę. Myślę, że jest tak, ze w naszej cywilizacji, nazwijmy ją, informacyjno - kapitalistyczną, nie kładzie się nacisku na pewne sprawy. Nagłasnia się afery, skandale i pokazuje pogoń za pieniądzem jako coś w pewnym sensie pozytywnego. (to ile masz świadczy o Twojej wartości). Nie znaczy to jednak, że świat taki jest rzeczywiście. Już na przykład sam fakt, że tak wielu ludzi obecnie działa w ramach różnych wolontariatów o tym świadczy (odsetek takich osób jest wciaż dość niski na tle Europy, ale rośnie w tempie lawinowym).

  • varshava

    @Wczorajidzis: chyba jednak o innej książce piszesz, bo jako żywo tę odbieram jako dość pozytywną. Na początku owszem trochę zdjęć ruin, potem odbudowa i kolejne strony coraz piękniejszą Warszawę pokazują.. już podniosła z gruzów i rozbudowywaną.
    Dziś faktycznie są pod niektórymi względami dzieją sie rzeczy straszne... nie zawsze na szczeście. Gdyby tylko jeszcze zlikwidowac wszystkie reklamy...

  • Gość: [astrowiktor] *.chello.pl

    Przyjeżdżali bezinteresownie, odgruzowywali, budowali, produkowali kolejne bezinteresowne pokolenia, co powoduje, że trzeba teraz zadawać takie desperackie pytania jak to w tytule akcji.

  • varshava

    Pytanie z tej akcji nie wydaje mi się desperackie.

  • drugi_marcin

    no własnie, ci ludzie są czasem niedoceniani. Mówi się głównie o powstańcach jako o bohaterach (którymi są), ale przecież nie samą walką człowiek żyje, a budowanie Polakom nie zawsze dobrze idzie. Wtedy jak widać się udało.
    Czasem mi się zdaje, że jednak Arturr_g ma rację.. ale może sie mylę.

  • Gość: [malaui] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Warto przypominać tamte czasy, abyśmy docenili w jakiej wygodzie nam przyszło żyć.

  • Gość: [ikroopka] *.chello.pl

    To tak na marginesie: kto ogląda 'czas honoru'?

  • varshava

    @Drugi_Marcin: a ja twierdzę, że się mylicie;-)
    @Malaui: no właśnie...

  • varshava

    @Ikroopka: niestety, nie oglądam telewizji...

Dodaj komentarz

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci