Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

Przed - Po - W trakcie

varshava

"Przed, po i w trakcie", tak można opisać etap remontu trzech punktowców w centrum stolicy. Od lewej czekający na swoją kolej budynek przy Świętokrzyskiej 35, w środku lśniący poremontową nowością blok przy ulicy Zgoda 13 i najbliżej nas, zabudowany rusztowaniami punktowiec z Chmielnej 35.

Te trzy budynki, należące do najwyższych w Warszawie (85m, 87m i 81m), są częścią tak zwanej ściany wschodniej, czyli zabudowy wschodniej strony ulicy Marszałkowskiej. Przed drugą wojną światową znajdowały się w tym miejscu dziewiętnastowieczne czynszowe kamienice (część z nich w stylu neogotyckim, secesyjnym i neobarokowym) obok których stawiano także nowoczesne budynki żelbetonowe, takie jak gmach PKO na rogu Świętokorzyskiej i Marszłakowskiej czy gmach Towarzystwa ubezpieczeń Rosja między Moniuszki i Sienkiewicza. Zabudowa ulicy została w przeważającej mierze zniszczona podczas drugiej wojny światowej. Ostał się wyłącznie poziom parteru w niektórych budynkach, który zamienił sie wkrótce po wojnie w tak zwaną "parterową Marszałkowską". Mieszkańcy te parterowe resztki prowizorycznie odnowili, zagospodarowali i pootwierali tu sklepy.

Marszałkowska w 1914 r.,Źródło

Po wojnie ogłoszono konkurs ogólnopolski na zabudowę ściany wschodniej. Rozstrzygnięto go w 1958 r., zwyciężyła praca Zbigniewa Karpińskiego.  Był to architekt z wielkim doświadczeniem, jeszcze przed wojną zaprojektował m. in. sądy w Gdyni czy Ośrodek Wychowania Fizycznego w Warszawie. Był też bratem Świętopełka Karpińskiego, znanego poety i satyryka, ktory napisał "Poemat o Warszawie".

Projekt Zbigniewa Karpińskiego był realizowany pod jego kierownictwem w latach 1962 - 1969. Powstały  4 domy towarowe (Wars, Sawa, Junior i Sezam), 3 wcześniej już przedstawione, 24 - piętrowe punktowce i 18 jedenastopiętrowych budynków mieszkalnych. Wszystko to uzupełnia Rotunda, budynki MHZ i PZU. Na tyłach utworzono natomiast pasaż Wiecha.

Budowa, źródło

I nasi dzisiejsi główni bohaterowie czyli punktowce. Widać też szkielet pierwszej rotundy.

Od roku 1999 trwa rewitalizacja ściany wschodniej. Remont przeszły juz domy towarowe, pasaż Wiecha, teraz przyszedł czas na wysokościowce.

Komentarze (14)

Dodaj komentarz
  • wczorajidzis.blogspot.com

    Tej kamienicy-gmachu "Rosja" to mi baaardzo szkoda...

  • arturr_g

    Z daleka to chyba nie bedzie zbyt wielkiej różnicy w wyglądzie punktowców. Szare jak poprzednio.

  • varshava

    @Wczorajidzis: tak. wszystkich szkoda. Ale taka już nasza historia.
    @ Arturr: skądże! Wyremontowany skrzy się i opalizuje srebrzyście! A ten przy Świętokrzyskiej wciąż jest strasznie ciemny i brudny! :-)

  • arturr_g

    Ale na Twoim zdjęciu wygląda tak... szarawo. Acz czyściej i bardziej srebrzyście, ale szaro! ;)

  • varshava

    Widzisz, sam mówisz, ze wygląda srebrzyściej i czyściej. I o to mi chodzi. Na zdjęciu wyglada dokładnie tak jak w rzeczywistości. Wystarczy porównać z wieżowcem w tle aby dostrzec, że jest lepiej, a nie "szare jak poprzednio". ;-) kolor srebrzysty jest siłą rzeczy "szarawy".

  • arturr_g

    W zasadzie... wygląda czyściej. Tak. To na pewno. ALe chodzi mi o odgórne wrażenie, że punktowiec ten nie jest jakiś barwny, tylko bez koloru. I z daleka wygląda szaro. Zresztą nieważne i nieistone. Cieszmy się z remontu! ;)

  • varshava

    Cóż, ja osobiście cieszę się, że punktowiec nie jest barwny, bo feeria barw by mi do centrum mnie pasowała. Tak jest srebrzysto - szaro, czyli elegancka klasyka;-)
    W ogóle wydaje mi się, ze stonowana klasyka lepiej wygląda niż szaleństwo form i kolorów, w kazdym razie wytrzymuje próbę czasu lepiej. No chyba, że byśmy pobawili się o TAK.

  • wczorajidzis.blogspot.com

    Tylko że ja miałem wrażenie, iż punktowce będą jasne, żeby nawiązać nieco do swojej poprzedniej barwy oraz do barwy Pasażu Wiecha. A jak się do nich podejdzie to z bliska ta połyskująca szarość wygląda trochę jak garnki aluminiowe...

  • varshava

    Ech, czasami wydaje mi się, że ludzie specjalizują się w wyszukiwaniu negatywnych stron zycia. Nawet dziś przechodząc tuż obok wyremnotowanego punktowca z ulicy Zgoda udało mi się dostrzec, ze jest z bliska jeszcze jaśniejszy i przeszła mi przez głowę myśl, ze się wpasowuje doskonale w otoczenie i wyremontowany pasaż. Tylko te male bloczki jeszcze by trzeba odnowić, ale wszystko w swoim czasie. Jak widzę jednak nie każdy podziela moje zdanie..

  • lavinka

    No, nareszcie przestaną straszyć. Brudne były okropnie. Ostatnio rzadko zadzieram glowę do góry, nie zauważyłam remontu. Dopiero ogrodzenie przy Chmielnej uwiadomiło mi,że co się dzieje w tym temacie. Ale noc była, nie wiedziałam,że jeden już odremontowali.

  • Gość: [Semafor] *.adsl.inetia.pl

    Nie sposób wyobrazić sobie Warszawy bez "Ściany wschodniej", chociaż w gruncie rzeczy powstała całkiem niedawno. Sporo "żywych", filmowych ujęć z okresu jej budowy można zobaczyć w odcinku pierwszego polskiego serialu TV "Barbara i Jan" (nr 3. "Niepowtarzalne zdjęcia"). Od dłuższego czasu jest dostępny na YT. Gorąco polecam!

  • varshava

    @Semafor: kolejny raz dziękuję za rewelacyjne przypomnienie. Ten serial widziałam raz tylko, jako dziecko. Moja mama bardzo lubi, muszę powrócić i przy okazji przyjrzeć się budowie ściany wschodniej. Za to pamiętam, że w filmie "Lekarstwo na miłość" Krystyna Sienkiewicz dzwoniła z budki telefonicznej pod budowaną właśnie (pierwszy raz...) Rotundą.

  • Gość: [Semafor] *.ssp.dialog.net.pl

    Tak, Krystyna Sienkiewicz dodzwaniała się spod Rotundy (a dokładniej z miejsca obok przyszłego Hotelu Forum) do Kaliny Jędrusik, zamieszkałej przy ul. Puławskiej 38 (wejście od Grażyny), z widokiem na kawiarnię Mozaika i Pawilon Mauretański...
    Ale nie uprzedzajmy wypadków, czyli Pani przyszłych artykułów! ;-)

  • varshava

    A wie Pan, że nawet ostatnio widziałam ten film i przyszło mi do głowy, żeby taki wpis zrobić? :)

Dodaj komentarz

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci