Menu

Warszawa

Miasto na wskroś mnie przeszywa

GTWB - akcja XXVIII - Ofiary psychopatycznych morderców w przestrzeni miejskiej

varshava

Czy pamietacie legendę o Lorelei? Najpierw ta młoda dziewczyna zdradzona przez kochanka stała się OFIARĄ nieszczęśliwej miłości i rzuciła się ze skały w nurty Renu. Zamieniona w Syrenę stała się zgubą dla wioślarzy. Jej śpiew zwodził pływających po rzece rybaków, a ich łodzie rozbijały się o skały. Stała się więc rodzajem PSYCHOPATYCZNEGO MORDERCY.

Coś skłoniło ową ofiarę i mordercę w jednym do tego by porzucić skały nad Renem i znalazła się w naszej warszawskiej PRZESTRZENI MIEJSKIEJ. A dokładnie na ulicy Widok 8.

Lorelei to bardzo przyjemne miejsce. Można tu nie tylko zjeść i napić się czegoś dobrego, ale i zagrać w grę planszową, wziąć udział w quizie, posłuchać ciekawej muzyki - albo samemu ją wykonać na tak zwanych "open mic". No i co bardzo ważne, niezależnie od ewentualnych ustaw - Lorelei już nie morduje, bo wewnątrz tego lokalu prawie nigdy nie można palić! :-)

Komentarze (15)

Dodaj komentarz
  • wczorajidzis.blogspot.com

    Czy grają tam piosenkę Kapitana Nemo o stosownym tytule?

  • varshava

    ano, na pewno. Ale i wersję Liszta zdaje się można usłyszeć, siegając do źródeł, bo podobno każda muzyka jest tu grana, nawet klasyczna. Zalezy od wieczoru i zaproszonych gości.

  • lavinka

    O, nie znałam tej knajpy. Mają gry planszowe? Hm, może się kiedyś wybiorę :)

  • meteor2017

    O, to prawie jak Wanda co nie chciała Niemca, tylko na odwyrtkę ;-)

  • schwefel

    Pierwsze słyszę zarówno o historii jak i tej knajpie ale obiecuję się doedukować w tym temacie.

  • hanula1950

    Bardzo ciekawe. Udanego weekendu.

  • heixingxing

    będzie lans, jak się okaże, że mają tam go

  • Gość: [Piaseczno] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Hhehehe usmialem się. Super !

  • slavkosnip

    Dla tych gier planszowych to bym sie tam kiedys wybrał! Wygląda na klimatyczny lokal! I ta piękna jego nazwa;)

  • stolicaiokolica

    Knajpy też nie znam, ale też pamiętam Kapitana Nemo i jego przebój, o którym wspomniał na początku Marcin ;)

  • rubeus

    ciekawy pomysł na wpis...

  • tomasz_mos

    "open mic", czyli po naszemu karaoke :) Kiedyś to lubiłem, dzisiaj nie mam odwagi ;)

  • tomaszzlasu

    witaj, co do lamparta -nie lubi być zaskakiwany , jeżeli dostrzeże Cie pierwszy -odejdzie , jeżeli go zaskoczysz może w obronie własnej poranić ( znam Polaków, którzy to przeszli). znacznie gorsze są lwy ,jeżeli sa bardzo głodne bedą bronić zdobyczy, jezli bedziesz uciekać to one sa szybsze- ucieczka kojarzy im sie z polowaniem, więc pozostaje tylko zachować spokój . Lamparty wciagają swoja zdobycz na drzewo tu zjadaja najlepsze kąski i często w kolejna noc wracaja do swojej zdobyczy . Tu fragment nogi gazeli , pozdrawiam

  • varshava

    Tym razem Tomasz z Lasu odpowiada na TO pytanie. Naprawdę warto zajrzeć:-)

  • varshava

    @lavinka, meteor, schwefel, slavkosnip, stolicaiokolica: warto się wybrać, polecam!

    @hanula, Piaseczno, Rubeus: dziękuję, cieszę się:-)

    @heixingxing: oryginalnej wersji pewnie nie mają (za dużo waży!:D) ale może coś chińskiego się znajdzie

    @tomasz_mos: eee, open mic to pojęcie szersze niż karaoke:-) a swoją drogą powinna istnieć jakaś nasza polska nazwa na ten rodzaj rozrywki.

Dodaj komentarz

© Warszawa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci